Wróciłam i żyję chociaż mam zdarte kolano i parę siniaków ale mi to nie przeszkadza ponieważ było warto. Wydawało mi się ,że te wakacje to będzie tragedia ale okazało się że są one najlepsze w moim życiu .
Zaczęło się od rozpoczęcia blog'a wiedziałam że nie zdobędę zbyt wiele , ponieważ ten blog nie wygląda za dobrze lecz to się za niedługo zmieni. Spotkałam się z wspaniałą osobą która dała mi dużo do zrozumienia a szczególnie co to znaczy przyjaźń nigdy wcześniej jej nie doznałam i gdybym tej osoby nie spotkała nic by się nie zmieniło . Chodziłyśmy po mieście poszłyśmy do muffinkarni a z resztą co ja wam będę opowiadać.
Przejdźmy do następnego spotkania które odbyło się w autokarze...Tan pojazd zawiózł nas do Frysztaka na obóz siatkarski było wspaniale . Nie licząc tego że jako jedna z dwóch atrakcji był basen a tą druga atrakcją było chodzenie do biedronki i tak było wspaniale.Z powyżej wymienioną osobą z która mieszkałam w pokoju zbliżyłyśmy się a ta osoba to jest SOMEBODY PERFECT z http://prawdziwieprzezzycie.blogspot.com/ .Rozbijałyśmy sobie jajka na głowie pomagałyśmy koleżance zdobyć chłopaka ( nie udało się) i najważniejsze nauczyłyśmy się czegoś nowego a mianowicie tego że 11 osób w tym ja czyli 12 tworzymy zespół który może zdziałać wszystko . Przykład? Wygrałyśmy mecz ze starszymi dziewczynami 3:2 i miałyśmy powód do szczęścia gdybym mogła to bym tam została niestety.. Rok szkolny jest zapasem a tak dokładnie jutro ! Nie chcę kończyć tych wakacji niestety trzeba :( To by było na tyle ja kończę . Zapraszam do obserwowania i komentowania mojego bloga na bieżąco .
~KorniszOnek










